Kraków - 0 km
Start VARIANT ADVENTURE NORTH AMERICA 2011 odgwizdaliśmy skromnie i indywidualnie. Prezes z Oberżyświatem spakowali się pod okiem swoich wyrozumiałych kobiet w rodowej siedzibie Cholewów. Skuteczny pakował się w Krakowie sam, ale oczywiście skutecznie. Krzysztof (na pseudonim musi sobie jeszcze zasłużyć) został spakowany przez żonę w Tychach. A Seku pod Warszawą pakować się nie musiał, bo żonę zabiera ze sobą.
Bagaży przyszło wepchnąć więcej niż zazwyczaj, gdyż przed nami pierwsza próba wyprawy dwuetapowej. Mamy więc ciuchy i wyposażenie tropikalne oraz polarne. Pinkli za dużo, ale namiot dachowy uwolnił trochę miejsca na pace.
Skrobiący tę relację wyruszył pod wieczór. Do Gdyni dotrze spóźniony. Zarobi jeden mandat, ale za to solidny. W drodze podrze się też plandeka chroniąca dachowy namiot. Dobrze że nad Wisłą, a nie na Alasce...